Cześć,

mam na imię Aleksandra i od zawsze lubiłam pisać.

Odkąd pamiętam pisałam pamiętniki, wiersze, listy i opowiadania. A potem dowiedziałam się, że pisanie musi być ważne, że nie wypada tak po prostu dzielić się wszystkim, co mamy sercu i w głowie, i że nie każdy potrafi pisać. Bo pisarzem trzeba się urodzić.

Na długie lata odłożyłam długopis, schowałam notes do szuflady i złożyłam skrzydła. Zapomniałam, że lubię pisać i że pisanie sprawia mi przyjemność. Studiowałam indologię i prawo na UW, przez chwilę pracowałam jako pilot wycieczek, a potem trafiłam na etat w administracji. Usiadłam na mało wygodnym krześle za biurkiem pełnym urzędowych kwitów i na długie lata wtopiłam się w tło życia. Zardzewiałam, skurczyłam się i przestałam przypominać siebie. Wpadłam w pułapkę życia od weekendu do weekendu, od urlopu do urlopu i bólu brzucha w poniedziałek rano.

6 lat temu, gdy było już ze mną naprawdę źle, adoptowałam Luśkę, kudłatą sunię, która zmieniła moje życie. Pokazała mi, że trzeba walczyć o siebie i swoje szczęście, być tu i teraz i nie rezygnować z marzeń. Dzięki Lu wróciłam do pisania.

Najpierw nieśmiało, w 16-kartkowym zeszycie w linie, a potem coraz odważniej, zakładając bloga, na którym opowiadałam o naszych wspólnych podróżach i wysyłając swoje teksty do gazet, magazynów i portali internetowych.

Zrozumiałam, że pisanie zawsze było, jest i będzie częścią mnie. Przypomniałam sobie jaką radość, a czasem wręcz ulgę przynosi mi zmienianie myśli w słowa. Nauczyłam się pisać szczerze, bez zadęcia, tak jak mówię i to, co sam chciałabym przeczytać.

3 lata temu podjęłam decyzję, która wywróciła moje życie do góry nogami. Zrezygnowałam z etatu w administracji i zaczęłam zarabiać na życie jako copywriter. Pisanie ponownie zajęło ważne miejsce w moim życiu, tym razem również zawodowym. W wolnym czasie wciąż prowadzę bloga, od którego wszystko się zaczęło i piszę dla przyjemności, o tym, co czuję i co jest dla mnie ważne. Wiem, że już nigdy tak łatwo nie dam sobie podciąć skrzydeł.

Jeśli tak jak ja, zawsze lubiłaś pisać, ale gdzieś po drodze Twoja iskierka zgasła dziś chcę Cię przekonać, że ZAWSZE warto pisać. Że pisanie jest jak każde inne hobby i ma po prostu sprawiać przyjemność. Że można się nauczyć pisać i ćwiczyć pisanie, a talent i wena są zdecydowanie przereklamowane. Chcę, żebyś uwierzyła, że możesz pisać odważnie i dzielić się tym, co masz w sercu i w głowie.

 Bo nigdy nie wiadomo dokąd prowadzi nasza droga.